Kochali się często, czasem łagodniej, czasem ostrzej, ale rzadko tak wprost w formie poważnej rozmowy rozmawiali o swoich fantazjach. Ona nie odważyłaby się powiedzieć mu o czym myśli, bo bała się, że zrobi to dla niej bez względu na to, czy będzie chciał czy nie.
Poza tym jak mogłaby… bała się go urazić. On natomiast miał przy niej grzeszne myśli bez przerwy, ale te które nawiedzały go od paru miesięcy były jednego typu. Wzmogły się, gdy ona z zafascynowaniem patrzyła na narzędzia tortur, gdy kiedyś zwiedzali zamek. Ale jak miałby jej o tym opowiedzieć? Popatrzy na niego jak na jakiegoś wariata sadystę i ucieknie. Przecież ona jest taka delikatna, sam się karcił za pomysły wiązania i uderzenia jej – skąd to się w nim brało?!

Nie zamierzał nawet poruszać tego tematu.
Któregoś dnia zauważył jak z wypiekami na twarzy przegląda coś na komputerze, coś czytała. Podszedł spytać co to takiego- pomysł obdarowania jej czymś co wzbudzało takie emocje wydała mu się kusząca.
- Co się tak spodobało mojej Miłości? spytał.
KIA podsoczyłą jak oparzona i natychmiast zamknęła klapę laptopa.
- Jak możesz mnie tak straszyć?! Wystraszyłeś mnie. Nie rób tak więcej.
Wstała i wtuliła się w niego. Zajęła go jakimiś bieżącymi sprawami. Ale on pozostał czujny. Coś chciała przed nim ukryć.

Nie wyglądała na kogoś, to został złapany np. na szukaniu prezentu dla swojego partnera (cdn.)