Kiedy poznajemy kogoś nowego opowiadamy mu o sobie. Ja też tak robię. I moja historia opowiadana z mojej perspektywy brzmi jak bajka. Jak to możliwe, że mi się udało? Jak udało mi się trafić na Pana? I skąd wiedziałam, że to On?

Instynkt Suni mnie nie zawiódł.

Ostatnio Pan mi roi prezenty niespodzianki. Dostałam kolczyki zielone i żółte kwiatki. W dwa różne dni :)

Magia. I mam marzenie o zamianie ról na tydzień, ale o tym innym razem.

Stoję u progu czegoś wielkiego i jak pomyślę, co przede mną to… się boję. Po prostu się boję, że oczekiwania innych ludzi mi to zniszczą. Może zrobimy to tak top secret? ale brak najbliższych byłby karą. Jestem twarda i zrobię to po swojemu! nawet więcej. Zrobię to po NASZEMU :)

 

I znów usłyszałam jeden z piękniejszych komplementów… „Brakowało mi Cię” To, że Pan zauważył… to trzeci prezent…