Nigdy  nie posiadała świetnej figury. Nie było jej to dane, a i wujek Mc Donald z ciocią Chipsy i Ciasteczka jakoś nie sprzyjały.

Nigdy też nie ubierała się „skromnie”. Dlatego też nie miała żadnych obaw przed tym, żeby pół nago wystąpić na paradzie, gdzie się poznali. Gdyby, jeszcze w Tajlandii, ktoś uznał ją za luksusową prostytutkę, taką z którą można się pokazać pewnie uznałaby to za komplement, bo nie wierzyła, że jej figura może stanowić coś cdn.