Z jednej strony Sunia stojąca przy drzwiach warująca i nasłuchująca. Ale czemu Go nie ma? Zawsze przychodzili razem. No ale ej otwórz drzwi.. On na pewno jest za nimi. Zapomniałaś o Nim, bo zawsze był a teraz zapomniałaś go wpuścić, ale ja Ci przypomnę.

A teraz … teraz to na pewno Jego kroki… a nie jednak nie.

Spokojnie… dziś Pana nie ma, jesteśmy my. Poradzimy sobie.

 

Z drugiej najpiękniejsza suknia w roli głównej i dodatki z ulubionym wzorem :)

Warto spełniać marzenia