Jaka jest KIA

Jaka jest KIA

List

5 komentarzy

Ehh on zna ten adres i nie był tu… nie zainteresowałogo, czym żyję… ja byłabym u niego stałym gościem, ale moje Słońcenie prowadzi bloga… dziś się wściekł… naprawdę nie wiem o co… zabrał się i wyszedł… rozłącza rozmowy ode mnie, a mnie trafia… bo niby za co przecież ja jeszcze nie przyszłam do domu… niby za to, że mówiłam, że będę (ja i moja rodzinka) ok.13 a zrobiło się po15… no ale nie przesadzajmy, on był w domu mógł robić co chce,a może nie… może właśnie brak pewnych wspomagaczy i fakt, że zanim je zdobędzie musi być w domu i liczył, że do 13,a tu kolejne prawie 3 godziny… czy to możliwe, żeby zabrnął tak daleko? a gdzie ja w tym wszytskim jestem… staram się być cierpliwa, krzyk ani cisza nie rozwiązują problemów, rozwiązuje je rozmowa, ale my  chyba nie rozmawiamy, gdybym mogła napisac list, ale nie mogę… zrobiłam to już raz musiałam obiecać, że już nigdy więcej, ale może mi się w głowie poukłada: "Boję się Skarbie, tak wiele bym chciała i umiem to nazwać, ale mam wrażanie, że Ty nie jesteś maszynką do spełniania zyczeń, bo Ty uważasz, że i tak za dużo dla mnie robisz… Ja ciągle się boję, że za dużo wymagam, za bardzo marudna jestem i nie da rady ze mną wytrzymać, więc… mnie opóścisz, już 2 razy chciałeś wypowiedzieć miumowę najmu, słyszę, że mnie nie potrzebujesz, nie chcesz takiej kobiety… to jakby informacja, nie będę waczył, nie zalezy mi, nie liczysz się, mogę mieć takich na pęczki. Próbuję przepraszać, być grzeczna, ale coraz mniejsze moje niedociągnięte powodują coraz większe ataki złości, a ja, aż mi przykro, ale nie czuję się winna. Nie chcę chodzić jak w zegraku i być karana Twoim trzaśnięciem drzwiami…, bo Ty masz dokąd uciekać, a ja nie. Bo Ty nie chcesz rozmawiać i mogę walić głową w mur, zrobić sobie krzywdę nie spać dla Ciebie, a Ty pwoiesz" Duża jesteś siku chodzisz sama". Boli. Bolą słowa najbliższych, bo to Ty się obrażasz, a oni rozmawiają za mną na temat tego jaka jestem głupia, że z Tobą jestem… Tłumaczę sobie, że masz cięzki okres w życiu, ż eto naturalne, ze odgrywamy się na najbliższych, ale robienie tego i przepraszanie, jak robię to ja można zrozumieć, ale nie przyznawanie nikomu nigdy racji i uważanie, że to wsyztko moja wina jest nie fair. Tylko ja nie mam odwagi Ci tego powiedzieć, a nawte jeśli ją znajdę będzie foch stulecia i w efekcie i tak ja będę Cię przepraszać. Nie chcę zyć bez Ciebie, nie idziemy w zyciu na krótkoterminową łatwiznę, tylko budujem długotrwałe szczęście! powoli powolutku tracę siły. Bo Ty nwet nie wiesz, że ja nie chcę części tego, co robimy, jak żyjemy, ale ja się boję Ci sprzeciwić i jestem gotowa powstrzymywać łzy w restauracji i udawać, że jest ok by nie psuć momentu kiedy wydajesz się szczęśliwy. Nie spędzamy z kimś  ponad 7 lat życia, żeby nie walczyć prawda? chcę iść na kilkugodzinny spacer siedzieć na ławce i rozmawiać, bez  emocji i obrażania i słyszeć, tak, rozumiem nie chciałem przepraszam, nie zrobię tego Kochanie, bo wydaje mi się to zbyt trudne? nienaturalne. Jestem gotowa walczyć o Ciebie o kogoś kto mnie kocha(?) bo chwile przy Tobie są bezcenne i chyba własnie dlatego nie masz prawa karać mnie w ten sposób… nawet jeśli nie mam odwagi rzucić CI tego w twarz"

Świeci… słoneczko świeci i aż mi się spacer marzy, ale samej na spacer… chciałabym by mój facet poszedł ze mną, ale chciałabym też parę innych rzeczy i wydarzeń… ehh czemu on nie lubi spacerów? czasem to myślę, że on mnie nie lubi… no nic teoretycznie związki osób podobnych trwaja dłużej, nasz jest wyjątkiem, jesteśmy razem, bo fascynuje nas ta inność, nielogiczność i nieprzewidywalność drugiej osoby, po 7 latach 5 miesiacach i 5 dniach to chyba bardzo dobrze :)

Myślę o nim i wizja wyjazdu na kilka dni nie podoba mi się, dlaczego kiedy zaczyna być dobrze, to mamy dla siebie mało czasu, a kiedy się kłócimy, to trwa to całe wspólne dnie? Zaproponuję specer, jeśli dziś spakuję i zjem nieco szybciej. z nim, to chętnie nawet pomarznę, bo pewnie pójdziemy na górkę, gdzie zawsze wieje :P

Czuję potrzebą stworzenia posta o mnie, żeby określić samej sobie i ew. czytelnikom kim jestem, czego chcę i czego mi brakuje. Ale to nie w przerwie między zajęciami.

Jej na pewno mi brakuje… w efekcie wszystkich takich niechcianych "tak" siedzę sobie w nieswoim domu nad laptopem, a nad moją głową lata pudełko od zapałek wypełnione petardami i wokół skacze 3 pajaców, którzy odbijają to ustrojstwo tak, by przeciwnik nie odebrał… Mecz obija mnie, i całe szkło w pokoju, ale po kolejnym sorry pod nosem, po walnięciu mnie w głowę nie widzą powodu, żeby przestać. Czemu, jeśli ja nie zareaguję to moje Słońce nie powie im żeby przestali? bo to jego kumple… No trzeba mieć właściwie ustawione priorytety…

Myślę sobie, że zamęczanie
przyjaciół ma granice… myślę, że noszenie przy sobie pamiętnika
papierowego nie ma sensu, bo torba i tak już urywa mi ramię (nawet w
torbie mi się urywa ramię) ponadto myśli mam za dużo i chyba dobrze je
zarchiwizować, bo zwariuję …

Witaj świecie, czas nawet pamiętnik pisać on-line

Powered by WordPress Web Design by SRS Solutions © 2017 Jaka jest KIA Design by SRS Solutions

  • RSS